Parę dni później
Idę kolorowym korytarzem i skręcam w lewo. Dochodzę do jednego w pokoi do zajęć do śpiewu i grania- wchodzę do środka. Powinnam zacząć już pisać piosenkę, przynajmniej wybrać temat. Radośnie podśpiewując "En mi mundo" podchodzę do keyboardu i gram pierwsze kilka nut, jakie mi przyjdą do głowy: gama, c'dur i takie tam. Nagle od tylu zachodzi mnie Zayn z mocnym uśmiechem na twarzy.
-Hej Cam. Tworzysz piosenkę na koncert?
-Tak. Próbuję się przynajmniej zastanowić, o czym będzie. Nie mam żadnego pomysłu. -wyczuł w moim tonie smutek.
-Ej, nie załamuj się! Zawsze możesz napisać o mnie, albo o przyjaciółkach!- on mówił rozbawiony. Podał mi jeszcze kilka ciekawych tematów, takich jak dziurawe skarpety, wschodzące słońce albo śmierdzące stopy Nialla. -No, muszę już iść- podążyłam za jego lekko gniewnym wzrokiem i ujrzałam w drzwiach Nialla, który patrzył na nas z wyższością. Zayn po chwili wyszedł.
-Moje śmierdzące stopy? To by się sprzedało! - no tak. Nialla wszystko bawi.
-Tak, pewnie. "Jego stopy śmierdzą cudnie, rano wieczór czy w południe"...
-To byłby prawdziwy hit!
Jest zabawny. Nawet bardzo. Odwróciłam się, żeby wziąć nuty, a wtedy on... Nagle stanął tuż przede mną. Jakby wyłonił się z podziemia, i dał mi całusa w policzek. Po tym szybko i z wielkim uśmiechem na twarzy wyszedł, gdy ja stałam zaskoczona na środku sali, z nutami w rękach.
-Hej, Blanca! - usłyszałam za sobą głos Leny.odwrocilam się. Biegła do mnie z drugiego końca korytarza. Starałam się unikach ciekawskich spojrzeń innych uczniów studia.
-Cześć Lena. Zaczęłaś już pisać piosenkę na występ końcowy?
-Nie, jeszcze nie. Brakuje mi inspiracji.- powiedziała spokojnym głosem. -Ale jeszcze ponad 5 miesięcy, damy radę.
-Masz rację. -przyznałam- poza tym jeszcze nie znamy programu koncertu. Może będziemy miały zaśpiewać wszystkie razem?
-Może...- powiedziała, choć po jej głosie było słychać, Że w to wątpi. Nagle na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
-Słuchaj, muszę lecieć- pobiegła w stronę Louisa.
-Słuchaj Zayn, czy możesz mi w końcu odpowiedzieć?!
Ojoj. Czyli Harry jednak do mnie mówił. Wyrwał mnie z myślenia.
-Tak pewnie. A o co pytałeś?- usłyszałem swój znudzony głos.
-Czy zadzwonisz do tych w sprawie koncertu łaskawco? Mieliśmy grać w X-factotrze, pamietasz?
Kurde! Zupełnie zapomniałem.
-Tak, pewnie. Już tam dzwonię.- wstałem od stołu w kuchni i poszedłem do przedpokoju, w którym stał telefon. Wybrałem numer i...
-Biuro X-factora, słucham.
-dzień dobry. Nazywam się Zayn Malik i dzonie w sprawie występu.
-O, faktycznie. Moglibyście wraz z zespołem przyjechać do nas jutro?
-Oczywiście.-powiedziałem znudzony. Nagle coś mi wpadło do głowy. -Mam do pani małą prośbę...
Czemu Zayn spochmurniał, gdy zobaczył mnie w drzwiach do sali do grania? Jest na mnie zły? A może rozbolał go brzuch? Czy możliwe jest żeby... Żeby się zakochał w Camili? Tylko czemu się wtedy rozzłościł...?
Hola chicas. Co u was? Jak tam sobie radzą rekruci? ;) dają radę? Macie pozdrowienia i całusy od chłopaków. O, i dziś sama dostalam takiego całusa... Tęsknię, pozdrówcie ode mnie studio! Kupa
Wysłane. Siedzę na moim łóżku i próbuje uporządkować myśli, ale coś mi nie wychodzi. Dlaczego Niall dał mi buziaka? Dlaczego stał w drzwiach i nas obserwował? Dlaczego Zayn się rozzłościł? Jest wiele "dlaczego". Tylko jak na nie znaleźć odpowiedź?
-Cześć! Zebranie domowników w salonie! Przekaż dziewczynom i schodźcie!- Louis był bardzo wesoły. Mam ochotę siedzieć, ale mimo to wstaje i idę po dziewczyny, obie siedziały u Leny. Po wyjaśnieniu sytuacji, ciekawe i zaskoczone schodzimy na dół, gdzie chłopcy ustawili okrągły stół, już siedzieli przy nim, wiec my zajęłyśmy miejsca naprzeciwko nich.
- Jutro 1D występuje w X-factorze. Pojedziecie z nami do towarzystwa, ale chcemy, żebyście zaśpiewały jedną piosenkę z nami. A śpiewamy trzy, z wami bedzie ta ostatnia, "One way". Musimy to teraz przećwiczyć. -Liam był dziwnie wesoły, kiedy to mówił. To do niego nie podobne.
Potem ustaliliśmy wszystkie solówki i inne takie. Powinno wyjść niesamowicie.
Hej, hej, hej! :*
Przepraszam, że rozdział dodaje z opóźnieniem. Mam nadzieje, że warto było czekać ;) przy okazji proszę, udostępnianie tego bloga. Mam mało czytelników, jedynie was... Jeśli się wam podoba- udostępniajcie tego bloga, żeby inni mieli okazje go zobaczyć, a jeśli macie jakieś pytania do bohaterów, zapraszam na ask'a- nazywam się tam tak samo (Destiny Hope), a link jest w moim profilu na blogu :) zapraszam!
:)
OdpowiedzUsuń