Nerwowo przygryzłam wargę. Niecałe dwa tygodnie na napisanie super piosenki. Podeszłam do gitary, zaczęłam niespokojnie grać i nucić napisany tekst.
Jest coś co trzeba ci powiedzieć
To coś co sprawia, ze ci bardzo, bardzo dobrze
Czuć się tak realnie, być w twoim umyśle
I powiedz mi, czy jesteś, tym kim chcesz być
Weź mnie za rękę, chodź tu
Resztę zrobi twoje serce
Nie ma nic, czego nie możesz osiągnąć
Jeśli latasz wysoko
Podczas śpiewu wyobrażałam sobie Violę. Fran i Naty, Maxi'ego i reszte. Wyobrażałam sobie, jak razem śpiewamy. Dopiero po chwili zaczęłam sie zastanawiać, czemu piszę takie piosenki. Ostatnio próbowałam coś napisać i wyszło bardzo podobnie. Zdałam sobie sprawę, że piszę o kimś. I wydaje mi sie, że wiem o kim.
Zaśpiewałem reszcie zespołu nowy kawałek, powiedziałem, jak moim zdaniem powinno to wyglądać, kto co śpiewa.
-Zayn, skąd ci przyszła do głowy ta piosenka? - Niall nie potrafi być cierpliwy.
-"You and I"? Myślałem o... -zawachałem się. Nie byłem pewny, czy powinienem to komuś mówić.
-O Camili.- dokończył. Kiedyś zacząłby skakać i krzyczeć "Zayn sie zakochał, Zayn sie zakochał!" Ale teraz tak nie zrobił. Domyśliłem sie, że coś nie gra. Wiedziałem, że mi nie powie. Więc wyszedłem ze studia, zostawiając kumpla ze skwaszoną miną i zwieszoną głową.
Siedziałem spokojnie w McDonaldzie, jadłem fishburgera z frytkami i popijałem lodowatą pepsi. Musiałem uciec od sławy i wszystkich tych obowiązków. Co prawda podeszło juz do mnie pare dziewczynek z prośbami o zdjęcia lub autografy, a ja nie mogłem odmówić. Więc łatwo sie domyślić, że mimo tego, iż byłem potwornie zmęczony, robiłem sobie zdjęcia z każdym, kto o to prosił. Ponieważ juz zjadłem swój lunch, zabrałem swoje rzeczy. Powoli podniosłem się ze swojego krzesła i poszedłem, żeby odnieść tacę. Potem uznałem, że w sumie mogę kupić też coś do jedzenia innym domownikom. Zrezygnowany stanąłem w kolejce.
-Przepraszam. Ty jesteś Harry Styles? -Na dźwięk tego miłego głosu, głowa sama sie odwróciła i pokiwała potwierdzająco. Zobaczyłem dziewczynę, miała na oko jakieś 18-19 lat.
-Jestem Monika. Jaaa... Jestem twoją wielką fanką i...
Monika? To nie jest angielskie imie. Coś mi tu nie pasowało.
-Nie jesteś z Anglii, prawda? -Dziewczyna sie zarumieniła, ale wyglądała słodko.
-Nie. Pochodzę z Polski, przyjechałam tu z rodziną, bo sie przeprowadziliśmy.
Nagle podbiegła do niej młodsza dziewczynka, miała może 14 lat.
-Monia! Mama mówi, żebyś jej kupiła ciastko jabłkowe, a tata chce Mcburgera a do picia... - dopiero wtedy mnie zauważyła. -Wyglądasz trochę jak Harry Styles i mój kuzyn, Bartek...
-Już jestem, przyniosłem jedzenie! -Harry krzyknął tak głośno, że było go słychać w moim pokoju. Zeszłam po schodach i wkroczyłam do kuchni, gdzie powitał mnie uśmiech Louisa.
-Lena, masz tu cheeseburgera- Harry powiedział to do mnie, ale był naprawdę wesoły. Zebrała sie reszta domowników, poprzydzielali jedzenie... Wtedy Blanca zabrała głos.
-Kurde Harry, jesteś strasznie wesoły. Zdradzasz nam dlaczego?
Harry sie strasznie uśmiechnął, ale oblał go rumieniec.
-Poznałem świetną dziewczynę. Ma na imię Monika i jest z Polski.
Hola Cam! Stęskniłyśmy się za twoim widokiem, i chyba znalazłyśmy rozwiązanie. Dasz radę wejść na skype'a??
Czemu na to nie wpadłam?! Zeszłam na dół, do salonu gdzie nikogo nie było. Otworzyłam laptopa, i od razu odebrałam połączenie od Fran i Violi.
-OMG, Cam, ale sie zmieniłaś! -Fran była czymś rozbawiona.
-Hahaha. Jak wam idzie piosenka?
-Już mamy całość -tym razem Viola była strasznie dumna. -Zaraz wyślę ci nagranie...
Po chwili dostałam na e-maila dokument, który z resztą zaraz odsluchalam. Byłam zdumiona!! Muzyka, śpiew... Miałam nawet mieć solówkę!
-Jest świetna!
-Cam, słuchaj...
-Myślałyście już nad choreografią? To musi być szybkie...
-Cam, lepiej sie odwróć!! - krzyk Francesci było słychać chyba w promieniu 5 kilometrów! Ale po chwili, zanim zdążyłam się odwrócić, poczułam coś wilgotnego, czułego i szczerego na policzku. To był pocałunek od Nialla. Siedziałam zdumiona, nie wiedziałam co robić.
-Zrobiłam screena! Musimy kończyć, pa chica! - po tym się rozłączyły, a ja siedziałam na przeciwko chłopaka, który przed chwilą dał mi buziaka w policzek.
Hej, hej, hej!!!
Po pierwsze chce strasznie przeprosić za opóźnienie... Przez święta wypadło mi z głowy, że mam coś dodać notkę...
Po drugie, oddaję w wasze ręce nowy rozdział :3 piszcie swoje opinie, pozytywne bądź pesymistyczne.
Po trzecie, co myślicie o Monice?? Proszę, piszcie co myślicie!! ;)
Super piszesz. Jedyne co mnie boli to to, że gubię się bez oznaczeń typu *Perspektywa Harry'ego* . Bardzo bym cię prosiła o takie ułatwienie. Monika? Zapowiada się ciekawie. Czekam na nn! Życzę weny!
OdpowiedzUsuńTeż uważam że fajnie by było jak byś pisała np. *Perspektywa Harry'ego* :)
UsuńHmmm... Specjalnie tego nie piszę i staram sie zmusić wasze móżdżki do pracy, ale sprubuje zrobić tak na razie na jeden rozdział i potem zobaczymy :)
UsuńJak dla mnie Camilla niepotrzebnie się tak przejmują tą piosenką- kiedy przyjdzie wena, spokojnie ją napisze :)
OdpowiedzUsuńOoo, 'You & I' :3 Kocham to!
Jak dla mnie Monika pewnie jest jakąś nawiedzoną, psychiczną fanką i na pewni jest głupia, niesympatyczna wredna itp. No dobra, żarcik ;) Czekam z niecierpliwością jak rozwinie się ich znajomość!
Mmmm, Niall <3
Rozumiem Cię i wybaczam! :D
Życzę dużo weny!
Całuski! :*
Monika na pewno będzie fajną dziewczyną dla Harrego. Czyli że Niall i Zayn zakochali się w Cami? A tak poza tym to super rozdział;)
OdpowiedzUsuń