niedziela, 9 lutego 2014

PROLOG

Szłam na odprawę bagażową do, gdy nagle usłyszałam za sobą krzyk Violi.
-Cami! Cami poczekaj!
Odwróciłam się i zobaczyłam wszystkich moich przyjaciół: Violę, Fran, Marco, Maxi'ego, Naty, a nawet Ludmiłę.
-Naprawdę musisz jechać?
-Tak. Wiecie, że to dla mnie wielka szansa...- mówiłam prawdę. Dostałam zaproszenie na międzynarodową wymianę uczniów szkół muzycznych, a mi trafił się Londyn.
-Wiemy, ale będziemy za tobą okropnie tęsknić!- powiedziała Francesca.- Jak myślisz, jaką gwiazdę dostanie szkoła, do której jedziesz? - Z początku nie wiedziałam o co chodzi. Dopiero po chwili przypomniałam sobie, że każda szkoła, która weźmie udział w wymianie, dostanie zespół lub wykonawcę, który będzie miał za zadanie wyszkolić uczniów z wymiany. Potem wszystkie szkoły spotykają się w jednym mieście, gdzie przedstawiane są występy, które bedą transmitowane na żywo- przez Internet, ale i w niektórych stacjach telewizyjnych.
-Nie mam pojęcia- odpowiedziałam  - Też będę za wami tęsknić, ale zobaczymy się na występie!! Oby był u nas, w Argentynie.
Następnie się pożegnaliśmy i poszliśmy w swoje strony- ja do samolotu, oni do studia "On Beat".


"Witamy na pokładzie lotu Buenos Aires- Londyn. Można odpiąć pasy. Życzymy miłego lotu."
Wszyscy, którzy lecą samolotem razem ze mną biorą udział w tej wymianie. Nie ma tu dużo osób, a na miejscu będzie nas tylko trójka. Obok mnie siedzi dziewczyna. Po chwili uważnego przyglądania się mojej osobie, zagadała.
-Jestem Lena, z Meksyku.
- A ja Camila, Buenos Aires.- odpowiedziałam. Porozmawiałyśmy chwilę i dowiedziałyśmy się o sobie parę rzeczy. Lena  ma 16 lat czyli jest ode mnie rok młodsza, jej tata pochodzi z Włoch a mama z Hiszpanii. Jej młodszy brat jest niepełnosprawnym 10-cio latkiem, a starsza siostra ma 19-nastkę. Lecieliśmy jeszcze parę godzin, które albo przegadałyśmy, albo przespałyśmy.
"Proszę zapiąć pasy- lądujemy" 
Byłyśmy strasznie podekscytowane. Po wyjściu z samolotu, podeszła do nas dziewczyna, która też się przedstawiła. Okazało się, że ma na imię Blanca i ma 17 lat. Ona była trzecią osobą z wymiany do Londynu. Po jakimś czasie, podszedł do nas jakiś mężczyzna, odhaczył nasze nazwiska na swojej kartce i kazał iść za nim. Po wyjściu z lotniska pojechałyśmy czarnym fordem do gwiazdy lub zespołu, u którego miałyśmy zamieszkać. Mężczyzna wyjaśnił nam wiele rzeczy, m.in. że trafił nam się zespół liczący 5 osób, a on sam ma na imię Hans. Nie chciał nam jednak zdradzić, u jakiego zespołu zamieszkamy.
Jechaliśmy jeszcze około pól godziny, a nasza trójka (ja, Lena, Blanca) zdążyłyśmy się zaprzyjaźnić. Wkrótce dojechaliśmy pod wielki, nowoczesny dom. Gdy wysiadłyśmy z samochodu, podeszła do nas piątka chłopaków. Wtedy Hans powiedział.
- Dziewczyny, poznajcie chłopaków: To jest Zayn, Louis, Liam, Harry a ten blondasek to Niall. One Direction.

4 komentarze:

  1. :) Nie mogę się doczekać następnego posta :D Obserwuję :)
    http://otherwings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam prolog i wkrótce wrócę po więcej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. awww bohaterowie z Violetty kocham <3<3<3

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy